Wyraźna osobowość na polskiej scenie

Jerzy Pilch to jedna z takich osób, która na stałe wpisała się wśród najwyraźniejszych postaci literackich na rynku. Trzeba przyznać, że dzięki niemu można było w rękach trzymać bardzo wyraźne, często przepełnione wielką ironią książki. Dzieła mistrza Pilcha, jak to wiele osób miało w zwyczaju na niego mówić to bardzo odważne propozycje, które nie raz zmuszają człowieka do myślenia. Wśród jego propozycji książkowych znaleźć można: “Rozpacz z powodu utraty furmanki, “, “Tezy o głupocie, piciu i umieraniu”, “Bezpowrotnie utracona leworęczność”, “Pociąg do życia wiecznego”, “Moje pierwsze samobójstwo”, Marsz Polonia”, “Sobowtór zięcia Tołstoja”, “Zuza albo czas oddalenia”, Portret młodej wenecjanki” i jeszcze wiele innych. Ktoś mógłby mu wytknąć, że w swoich książkach czasem picie o ludziach, którzy nie stronią od alkoholu. dlaczego? Ponieważ przez długi czas Pilch sam miał z tym problem. Jednak nie można zapomnieć, że autor sam przyznał się do swojego nałogu i chciał sobie z nim poradzić. Szkoda, że śmierć zabrała z tej ziemi człowieka, który nie bał się mówić o słabościach i ułomnościach innych osób oraz swoich. Tak, to była jedna z najwyraźniejszych postaci, która zostawiła po sobie wiele fantastycznych felietonów, jak również scenariusze teatralne.

“60 felietonów najjadowitszych”

Ta książka może niektórych zaboleć. Ale tylko takie osoby, które pomiędzy wierszami nie będą umiały doszukać się drugiego kontekstu. Tak, autor wytyka pewnym doskonale znanym ludziom pewne wady i robi to niezwykle dosadnie. Jeżeli ktoś będzie bystrym obserwatorem, to na pewno zauważy, że przy tym Pilch chce odnaleźć rzeczy trwałe i ważne dla innych. W tej książce autor wspomina o wielu politykach, jacy brylowali na polskich i światowych salonach. Nie brakuje tutaj także wspominek o Kasi Nosowskiej, czy też o Andrzeju Gołocie. Nie trzeba napisać wielkich felietonów, aby coś komuś uświadomić. Czasem warto kierować się prostotą, tak jak właśnie tutaj zrobił to Pilch.

“Spis cudzołożnic. Proza podróżna”

Głównym bohaterem jest Gustaw, który jest niespełnionym artystom oraz człowiekiem, który lubi miłosne podboje. Tym razem otrzymuje zadanie oprowadzenia po Krakowie szwedzkiego gościa. Nasz romantyk Gustaw chętnie podejmuje się tego zadania. Nie tylko zabiera po stolicy Małopolski na spacer swojego podopiecznego, ale także albański koniak. Po drodze Gustaw nie tylko prezentuje najważniejsze zabytki miasta, ale także opowiada gościowi o swoich licznych, miłosnych podbojach.

Kawa zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Prawdziwie szczere felitony

Jeżeli coś można powiedzieć o tym autorze, to na pewno to, że jego felietony nie były łatwe. No bo jak można określić w ten sposób coś, co wytyka ludziom błędy. Nie, Jerzy Pilch nie tylko opierał się na krytyce innych osób, ponieważ sam nie był kryształowo wzorzystym człowiekiem, ale potrafił pisać jasno oraz dobitnie. Dzięki temu zasłużył na uznanie wielu czytelników, którzy nie raz i nie dwa sięgają po jego książki, które są wybitnym dziełem literackim. Jerzy Pilch zmarł w maju 2020 roku na chorobę Parkinsona, która już od kilku lat doprowadzała do degradacji jego organizmu. Ciężko mu było pogodzić się z tym. Ale chyba dzięki temu, że w kilku felietonach wspomniał o tym, to łatwiej mu było znieść rzeczywistość w jakiej przyszło mu żyć. W jednym ze swoich “Dzienników przyznał, że był osobą niewierzącą. Dopiero na końcu swojego żywota przyznał, że Bóg istnieje. To jednak nie wpłynęło na formę jego pochówku. Jerzy Pilch został pochowany w Kielcach po nabożeństwie żałobnym w Kościele Ewangelicko-Augsburskim.

“Indyk beltsville. Opowiadania zebrane”

Opowiadania na prawie każdy dzień roku – chyba tak w krótkich słowach można opisać tą książkę. Oto zbiór wspaniałych opowiadań, jakie napisał Jerzy Pilch w czasie swojego żywota. Jeżeli ktoś myśli, że będą to zwykłe opowiastki, jakich dzisiaj pełno na rynku, to jest w grubym błędzie. To coś zupełnie innego, co pozwoli poznać nam autora od zupełnie innej, mniej spodziewanej strony. Na kartach tej książki znajdziemy łącznie 56 opowiadań. Całość ma aż 74 strony. Tak, dużo, bo te opowiadania to nie byle co. Od PRL-u po XXI wiek. Jakie obserwacje na temat dzisiejszego świata miał Jerzy Pilch? Koniecznie trzeba się tego dowiedzieć?

“Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym”

Zima 1999 – lato 2002 roku – trzy lata, które wystarczyły autorowi do sporządzenia tej książki. Ktoś powie, że strasznie długo mu to szło, a ktoś inny z kolei rzuci, że nad prawdziwą książką pracuje się o wiele dłużej. To już zależy od podejścia samego artysty. Czy to przeprowadzka Pilcha z Krakowa do Warszawy spowodowała, że autora naszły takie trafne spostrzeżenia? Bowiem wszystko to co znajdziemy w środku to spojrzenie na Warszawę i jej okolicę oczyma człowieka, który dopiero co pojawi się w tym mieście. Chyba każdy z nas doskonale zna to uczucie, kiedy odkrywa nowe. Ale jak to wygląda w oczach Jerzego Pilcha, który nie jest taki jak wiele innych osób? Warto się tego koniecznie dowiedzieć i bardzo mile się zaskoczyć.

Kawa zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Autoironicznie, zawsze w punkt i bez litości

Komentator rzeczywistości

Jerzy Pilch był postacią niezwykle barwną i ciekawą (https://www.taniaksiazka.pl/autor/jerzy-pilch), mimo iż sam za taką się nie uważał. Debiutował w 1975 roku jako krytyk literacki, od razu zauważono jego umiejętność do punktowania rzeczywistości i zauważania tego, co umyka podczas lektury. Autor, będący eseistą “Tygodnika Powszechnego” aż do 1999 roku, nie bawił się nigdy w konwenanse, starał się przedstawić przekrój społeczny w całej swej krasie i przede wszystkim zwracał uwagę na ważność rzeczy codziennych.

Pilch swoje pierwsze inspiracje czerpał z rozmów z babcią, mieszkanką Śląska Cieszyńskiego, która nie była zwolenniczką opuszczania domu. Jej ulubionym miejscem, w którym czuła się bezpiecznie była kuchnia, w której spełniała się robiąc swoje specjały. Kiedy była zajęta swoim prostym życiem wokół niej zmieniały się granice, władza i ustroje, które, zdawałoby się, nie mają na kobietę większego wpływu. Pilch wielokrotnie używał tej metafory jako zaznaczenia nieistotności polityki w życiu codziennym prostych ludzi. Tego, że nasze życie w zakresie sfer decydujących o gospodarce ogranicza się wyłącznie do negatywnych komentarzy, które szlifujemy oglądając zdawkowe informacje w mediach.

Autor był ośmiokrotnie nominowany do nagrody Nike, zdobył ją w 2001 roku za książkę “Pod Mocnym Aniołem”. Każda z jego powieści to wielki monolog o życiu samego autora, głęboko dotkniętego problemami codzienności, który opisuje swoje odczucia i potrzeby z pomocą bohaterów, których kreuje. Potrafił otwarcie mówić o uzależnieniach, kryzysie wiary i nieumiejętności przystosowania się do coraz to nowszych, bardziej kuriozalnych zasad społecznych. Nie rozumiał braku potrzeby edukowania się, wiedział, że każdy z nas nosi brzemię, które częstokroć wygrywa z nami, staczając nas na samo dno depresyjnych rozmyślań i pesymistycznych konkluzji. Jego cięta ironia,  zarazem czułe spojrzenie na pokrzywdzonego przez los bohatera pojawia się chociażby w “Upadku człowieka pod Dworcem Centralnym” czy “Mieście utrapienia”. Wyższość narracyjna nad przebiegiem akcji uwydatnia się chociażby w “Bezpowrotnie utraconej leworęczności” oraz  “Moim pierwszym samobójstwie”. Podróż przez prozę Pilcha można zacząć od dowolnie wybranej powieści i dobierać je bez względu na nastrój. Za każdym razem, poza ciętą, wymierzoną ripostą w stronę naszych zachowań, otrzymamy również pakiet przemyśleń i delikatnych napomnień, a także rwącą rzekę logicznych wywodów.

Kawa zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com